Dzień Niepodległości za wielką wodą.

Dzień Niepodległości zawsze traktowałam ze szczególnym wzruszeniem. Tego dnia zazwyczaj myślę o tych wszystkich latach, kiedy Polacy musieli (i chcieli!) zachować polskość, kiedy ukradkiem, w tajemnicy uczyli dzieci języka, przekazywali tradycje, kiedy spotykali się potajemnie, by opowiadać o dokonaniach poprzednich pokoleń i wreszcie o tych wszystkich, którzy mieli odwagę i uważali, że warto umrzeć za…

Po co i dlaczego tak często latamy do Polski?

Nie, nie po kiełbasę, chociaż dobra kiełbasa zawsze cieszy Samuela, więc jest to jakaś korzyść.  A tak zupełnie poważnie, to latamy, bo… możemy! W zasadzie na tym mogłabym skończyć dzisiejszy wpis, ale nie zrobię tego.  Zostawię tu kilka wspomnień z naszego ostatniego wypadu, dosyć długiego jak na standardy w-środku-sezonowe, bo aż trzytygodniowego. Nasz jesienny wyjazd…

Goście! :)

Ojej, jak fajnie, kiedy w naszym domu albo chociaż w okolicy pojawiają się goście z Polski! Jest motywacja, by gdzieś razem pojechać, porozmawiać (po polsku!) i po prostu być bardziej…u siebie? Trochę chyba tak to jest. Kiedy jest się TU, a tęskni się za TAM, a nagle pojawiają się goście, to TU jest bardziej nasze…