Koszty leczenia: złamania, gipsy, prześwietlenia, ostry dyżur.

Koszty leczenia to jest temat, który każdy jadący dorobić sobie na wakacje Polak, omija szerokim łukiem. Nic mi nie będzie – myśli sobie. A co, jeśli będzie? Jedną z pierwszych rzeczy, które musieliśmy przeanalizować przed wyjazdem do USA, było ubezpieczenie (jakie/ gdzie/ za ile/ kto płaci/ co zawiera?). W Stanach Zjednoczonych nie funkcjonuje dobrze nam…

Polska szkoła. Czy jest potrzebna?

Kiedy wyjeżdżaliśmy z Polski, Samuel miał sześć lat z niewielkim hakiem. W Polsce uczęszczał do przedszkolnej zerówki. Samek miał zawsze dużo do powiedzenia, a jego zasób słów jest dosyć szeroki. Generalnie jest to dziecko, które dużo pyta, jest ciekawe wielu rzeczy i uwielbia rozmawiać.  Szukając dogodnej dla nas lokalizacji, sprawdzaliśmy nie tylko dobry dojazd do…

15 rzeczy, które lubimy w USA/Kalifornii.

Minęły cztery miesiące, od kiedy przylecieliśmy do USA. Przetrwaliśmy początki, mieszkanie w Airbnb, poszukiwanie mieszkania, zakładanie konta w banku, zapisywanie dziecka do szkoły, wizyty w szpitalu, szczepienia, aplikowanie po Social Security Number, a nawet zdawanie egzaminu na Driving Licence. Zdążyliśmy polecieć do Polski na dwa tygodnie i wrócić. Myślę, że po tych przygodach powoli klaruje…

Wiosna. Jest?

Nikt tak nie czeka na wiosnę, jak ci, których zima zmroziła i zasypała śniegiem. Czyli jakby nie my.  A jednak! Choć bywały u nas dni ciepłe i słoneczne, to wciąż jest chłodno, a nawet dosyć intensywnie pada. Wiem, nie powinnam narzekać i nie narzekam. Mówię, jak jest. Pada deszcz, głównie przesiadujemy popołudniami w domu i…

Co wiemy po pierwszym tygodniu szkoły?

Minął pierwszy tydzień Samuela w szkole, a w zasadzie w Kindergarten, czyli czegoś na kształt polskiej zerówki.  Zanim wysłaliśmy Samka do szkoły sprawdziliśmy, czego możemy spodziewać się na zajęciach, czego uczą się dzieci w jego wieku w amerykańskiej szkole, czy jest gotowy, by pracować równolegle z grupą. Dowiedzieliśmy się, że w programie nauczania są: Zajęcia…

Dlaczego USA, czyli skąd się wzięliśmy w Kalifornii?

Wszyscy dobrze pamiętamy czasy, kiedy z każdej rodziny ktoś wyjeżdżał do USA “za pieniądzem”. Ameryka była daleko, a bilet nierzadko był w jedną stronę. Niektórzy jednak wracali – bogatsi o dolary,  wrażenia i doświadczenia. Ci wracający opowiadali o nowych technologiach, niesamowitych smakach, wyjątkowo utalentowanych ludziach i o rzeczy dla pokolenia naszych rodziców najważniejszej – o wolności.  I…

Kalifornijska szkoła – start.

Do szkoły przygotowywaliśmy się jeszcze w Polsce. Samuel nieźle pisze, czyta, dodaje i odejmuje.   Generalnie powiedziałabym, że jest dosyć samodzielny. Choć oczywiście czasem wymusza pomoc mamusi, jak mu się czegoś bardzo nie chce, ale chyba każdy z nas ma czasem “lenia” i woli, żeby pracę za niego wykonał ktoś inny, prawda? Niestety ciężko jest całkowicie…