13 powodów, dlaczego…

A dokładnie cztery, póki co. 😉

Serial “13 powodów, dlaczego” stał się chwilowo naszą motywacją do intensywniejszego eksplorowania okolicy. Film bowiem kręcony był w Kalifornii, w miejscach, które bywają nam po drodze! Czy to nie super być tak blisko, że aż prawie w telewizji!? 😉

Serial można lubić lub nie, można uważać, że jest ważny lub niepotrzebny, ale głupio by było nie zrobić sobie fotki “na planie”. Przynajmniej nam. Skoro więc mieliśmy w ten weekend po drodze, wpisaliśmy w Google Maps adresy miejsc, które grały w serialu i hyc! Jesteśmy! 🙂

Punkt pierwszy – kino, czyli Crestmont Movie Theater (MAPA). Ciekawie jest zobaczyć to prawdziwe miejsce, oczami wyobraźni podglądać Hannę nakładającą klientom popcorn, zamiatającą podłogę kinową. Niestety nie da się kupić biletów na seans.

Punkt drugi, kilka kroków dalej – Kawiarnia Monet’s (MAPA). Zakładamy, że “wystąpi” w trzeciej serii serialu, ponieważ lokal nie został sprzątnięty. Chociaż, kto wie, może po prostu musieli zapłacić czynsz za kolejny rok i nie mieli motywacji, by zabrać wystrój? 😉

Punkt trzeci – apteka rodziców Hanny (Baker’s Drug Store) (MAPA). Bez baneru, lokal jest do wynajęcia.

Punkt czwarty, najładniejszy – Eckley Pier in Crockett (MAPA). Jak widać, oryginalnie ławeczki tu nie ma. A szkoda – gdybym dorastała w tej okolicy, zdecydowanie byłoby to moje ulubione miejsce. 😉

 

Ciekawe jest to, że wszystkie te plany zdjęciowe znajdują się  w cichym, trochę martwym miasteczku, gdzie nic się nie dzieje, zupełnie jak w filmie. Vallejo, bo tak nazywa się ta miejscowość, jest miejscem sennym, pustym nawet. O ile w innych podobnych mieścinach życie w środku dnia wrze, ludzie spędzają czas w centrum, jedzą lunch/brunch, wychodzą na spacer, to tam nie dzieje się nic. W centrum otwarta była jedna kawiarnia, nie wiem, czy nie jedyna działająca w okolicy, w sąsiedztwie była cała masa pustych lokali, pozostałości po sklepach, kawiarniach, biurach nieruchomości. Zupełnie jakby nagle wyprowadziła się stamtąd większość mieszkańców. Najgorsze jest to, że to naprawdę całkiem ładne miejsce. A ładnych miasteczek tutaj wcale tak wiele nie ma.

dav

Jeśli uda nam się odwiedzić inne miejsca z planu (dom Clay’a, liceum, plac zabaw), na pewno wrócę do tego wpisu. 🙂

Aga

 

 

One Comment Add yours

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s